W Rzeszowie będą bronić złota! “Nie czujemy presji”
Już w piątek wystartuje ORLEN Finał Mistrzostw Polski w Siatkówce Plażowej Rzeszów 2026 – turniej, na który wszyscy czekają i ciężko pracują przez cały sezon, by w nim zagrać. W stolicy Podkarpacia mistrzostwa Polski z ubiegłego roku bronić będzie duet Aleksandra Gromadowska i Agnieszka Adamek. – Chcemy przede wszystkim pokazać efekty tego, nad czym pracowałyśmy przez ten sezon, a nawet więcej, bo miejsce w którym jesteśmy, to efekt naszej wieloletniej pracy – mówi przed startem imprezy blokująca tego duetu, Aleksandra Gromadowska.
Ola, w tym roku bronisz razem z Agnieszką złotego medalu mistrzostw Polski. Czy przed turniejem, który przed nami, bardziej czujesz presję obrony tytułu, czy raczej dodatkową motywację, żeby pokazać, że nadal jesteście najlepszą parą w Polsce?
Aleksandra Gromadowska: Szczerze mówiąc, ani jedno, ani drugie. Już osiągnęłyśmy tytuł mistrzowski, a to było naszym wspólnym celem od momentu, kiedy tylko zaczęłyśmy grać razem. Dlatego teraz nie czujemy presji, żeby coś udowadniać, ani nie podchodzimy do tego jako do dodatkowej motywacji.
Chcemy przede wszystkim pokazać efekty tego, nad czym pracowałyśmy przez ten sezon, a nawet więcej, bo miejsce w którym jesteśmy, to efekt naszej wieloletniej pracy. Chcemy pokazać, że ciągle się rozwijamy i robimy kolejne kroki do przodu. Włożyłyśmy w to ogrom wysiłku i mamy nadzieję, że przyniesie to dobre rzeczy.
W tym sezonie miałyście już okazję mierzyć się z najgroźniejszymi krajowymi parami, a w Świnoujściu dotarłyście do finału. Co te tegoroczne doświadczenia powiedziały wam przed najważniejszym turniejem sezonu?
– Zgadza się, poza Świnoujściem udało nam się również zameldować w finale w Sulejowie. Każdy turniej dał nam nowe doświadczenia i pozwolił sprawdzić, jak reagujemy w różnych sytuacjach, szczególnie tych bardziej wymagających. Przez cały sezon miałyśmy okazję rywalizować z większością zawodniczek, które spotkamy teraz w Rzeszowie. Wiadomo, każdy zespół przez ten czas przygotowywał się właśnie do tej najważniejszej imprezy i na pewno będzie chciał pokazać swoją najlepszą siatkówkę. Nam pozostaje przełożyć te wszystkie zebrane turniejowe doświadczenia na wnioski i zobaczyć, jak to zaprocentuje na boisku.
Wracacie do Rzeszowa, gdzie grałyście już w tym sezonie. Na ile znajomość tego miejsca i boisk może być teraz waszym atutem w walce o mistrzostwo Polski?
– Myślę, że jest to ważny element. Znamy już to miejsce, boiska i ich specyfikę, więc nie musimy poświęcać czasu na oswajanie się z nowymi warunkami. Wiemy, czego możemy się spodziewać, a znajomość podłoża, otoczenia czy samej organizacji turnieju pozwala też zdjąć trochę stresu związanego z nieznanym.
Niedawno zamieniłaś na chwilę standardową plażówkę na tę bardziej „rozszerzoną”. W dodatku zostałaś MVP Grand Prix PGE w Ustce, a Twoja drużyna wygrała cały turniej. Czujesz, że jesteś obecnie w swojej najlepszej dyspozycji i że ta forma może przełożyć się na finał mistrzostw Polski?
– Tak, to jest coroczna impreza, w której już od paru ładnych lat biorę udział, więc być może znajomość tej formuły i specyfiki tej odmiany siatkówki przełożyła się również na tytuł MVP. Bardzo lubię tę formę siatkówki plażowej, przy fajnej ekipie, dobrej organizacji i odpowiedniej taktyce to naprawdę świetna zabawa i bardzo ciekawa rywalizacja.
Jeśli chodzi o moją dyspozycję, okaże się w piątek (uśmiech). Jedyne, co mogę powiedzieć, to że czuję się dobrze i ogromnie się cieszę, że po raz kolejny mogę uczestniczyć w tak ważnej imprezie. To dla mnie ogromny przywilej i zamierzam czerpać z tego jak najwięcej, cieszyć się każdym meczem i pokazać wszystko, nad czym pracowałam przez ostatni czas.
Gdybyś miała wskazać jeden element gry, który może zdecydować o tym, czy ponownie staniecie na najwyższym stopniu podium co będzie kluczowe: zagrywka, blok, obrona, a może przede wszystkim wasza współpraca i spokój w końcówkach?
– Myślę, że trudno wskazać jeden element, który zdecyduje o wyniku. Na tym poziomie każdy szczegół ma znaczenie, dlatego najważniejsze będzie, żebyśmy były konsekwentne, dobrze reagowały na to, co dzieje się na boisku i potrafiły zachować spokój w trudnych momentach. Musimy skupić się na tym, na co mamy wpływ, dobrze wykonać swoją pracę, a jaki będzie rezultat – tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Taki jest sport.