Polskie pary gościnne w kwalifikacjach. Pozostałe rozpoczynają walkę od piątku

Polskie pary gościnne w kwalifikacjach. Pozostałe rozpoczynają walkę od piątku

Zakończyła się pierwsza część turnieju VW Beach Pro Tour Futures Rzeszów 2026. W czwartek rozegrano kwalifikacje, które nie przyniosły dla reprezentantów i reprezentantek Polski pozytywnych rezultatów. Od piątku do rywalizacji przystąpią zatem po cztery biało-czerwone duety najwyżej rozstawione w rozgrywkach.

Polska miała szansę na sześć par w turnieju głównym siatkarek i siedem w main draw siatkarzy. Finalnie zagrają po cztery, gdyż kwalifikacje okazały się udane tylko dla par zagranicznych.

Dzień eliminacji rozpoczęły siatkarki i jeśli chodzi o Polki, już w pierwszym meczu z rozgrywkami pożegnały się Paulina Szczepanik i Łucja Koziorowska. Biało-czerwone w dwóch szybkich setach uległy dwójce ze Słowacji. Trochę nadziei dały Zuzanna Przybyszewska i Zuzanna Rapczyńska. Reprezentantki Polski w trudnym meczu pokonały w tie-breaku parę z Łotwy, ale w kolejnym starciu mimo zaciętej walki w dwóch setach lepsze okazały się już siatkarki z Finlandii. 

Do turnieju głównego z eliminacji siatkarek awansowały pary: Coens/Van Snick z Belgii, Tsopoulou/Kalamaridou z Grecji, Hirvonen/Muukka z Finlandii, a także Miharu/Ohba z dalekiej Japonii. 

W kwalifikacjach siatkarzy Polska miała trzy szanse na awans. Nie wykorzystała żadnej, a każda z biało-czerwonych par zakończyła udział w turnieju po pierwszym meczu. Jako pierwsi wystąpili Mateusz Pyrak i Jakub Magierski, ale Litwini szybko sobie z nimi poradzili. Dwa kolejne “polskie” mecze były już bardziej zacięte. Mikołaj Kaczmarek i Miłosz Kruk przegrali co prawda w dwóch odsłonach, jednak wynik nie wskazuje dokładnie na to, co działo się na boisku. Największe szanse na drugą rundę mieli Samuel Wróbel i Miron Piwowarczyk. Polacy rywalizowali z Węgrami, którzy otworzyli mecz wygranym setem. W kolejnym to oni już nie mieli szans, a biało-czerwona dwójka niemal zmiotła ich z boiska. Wygrała bowiem do 7. W tie-breaku rywale rozwinęli skrzydła, Polakom grało się już trudniej i mimo że starali się i mieli swoje szanse zeszli z boiska pokonani.

Na koniec dnia z promocji do piątkowych rozgrywek mężczyzn cieszyły się duety: Gutmanis/Benjavs T. oraz Puskundzis/Liepa z Łotwy, Košenina/Bošnjak reprezentujący Słowenię, a także Likhatskyi/Likhatskyi z Ukrainy.

W turnieju głównym oglądać będzie można zatem po cztery polskie pary. O zwycięstwo w całych zawodach siatkarek powalczą: Katarzyna Kropidłowska i Marta Łodej, Julia Radelczuk i Natalia Okła, Julia Kielak i Zuzanna Kudlik, Zuzanna Michalska i Maja Kruczek. Wsród par męskich powalczą: Aleksander Czachorowski i Jakub Krzemiński, Tomasz Wołoszuk i Karol Szczepanik, Maksymilian Dymczyk i Witold Witkowski, Szymon Beta i Marcel Wanat.

Piątkowe mecze wystartują o godzinie 9:00. Podobnie, jak w czwartek, dzień rozpocznie się meczami siatkarek.